1.6 C
London
Sunday, November 28, 2021

Kacper S. oskarżył strażników o pobicie. Sam został skazany, sprawa funkcjonariuszy nawet się nie zaczęła

Must read

- Advertisement -


Nastolatek, który miał zostać pobity przez strażników miejskich, usłyszał wyrok. Zdaniem sądu znieważał funkcjonariuszy, a jednego z nich uderzył. Ale oskarżeni są też funkcjonariusze, którzy, według Kacpra S., zadawali ciosy. Tyle że ich sprawa wciąż nie trafiła na wokandę.

Nastolatek ze śladami pobicia i strażnik miejski z uszkodzonym okiem – tak wyglądał bilans interwencji z grudnia 2017 roku. Chłopak twierdził, że patrol zatrzymał go 300 metrów od domu, gdy przechodził przez jezdnię w niedozwolonym miejscu. Miał zostać zakuty w kajdanki i brutalnie pobity. Strażnicy przedstawiali przebieg interwencji zupełnie inaczej. Z ich relacji wynikało, że 17-latek był agresywny, nie reagował na polecenia i groził funkcjonariuszom. – Będąc zamknięty w radiowozie, uderzał głową i kopał w kratę. Funkcjonariusze próbowali go uspokoić, bezskutecznie – tak powstanie jego obrażeń tłumaczyła Monika Niżniak, ówczesna rzeczniczka straży miejskiej.

Obie strony zawiadomiły prokuraturę, co dało początek dwóm oddzielnym śledztwom. W sierpniu 2018 roku do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko Kacprowi S. Chłopak został oskarżony o groźby wobec strażników, znieważenie ich podczas służby oraz uderzenie jednego z mężczyzn, przez co ten trafił do szpitala. Jednak siedem miesięcy później drugie postępowanie zakończyło się aktem oskarżenia przeciwko 33- i 44-letnim strażnikom miejskim.

W jednej sprawie już zapadł wyrok. Druga wciąż się nie zaczęła.

Wyrok dla nastolatka

- Advertisement -

Jak ustaliliśmy, jeszcze pod koniec ubiegłego roku, na ławie oskarżonych usiadł Kacper S. Proces toczył się przed Sądem Rejonowym dla Warszawy Pragi-Południe. Nastolatek usłyszał już wyrok. – W stosunku do oskarżonego Kacpra S. został wydany wyrok skazujący – przekazała Joanna Adamowicz z Sądu Okręgowego Warszawa-Praga.

Nastolatek został winnym tego, że “stosował przemoc polegającą na uderzeniu strażnika miejskiego” w lewe oko, czym spowodował naruszenie czynności narządu ciała pokrzywdzonego na czas przekraczający siedem dni. Drugi zarzut dotyczył znieważenia funkcjonariuszy w trakcie wykonywania przez nich czynności służbowych, co również potwierdziło się przed sądem pierwszej instancji. – Orzeczono karę łączną siedem miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na okres próby 3 lat, dozór kuratora w okresie próby, zobowiązanie oskarżonego do informowania kuratora o przebiegu okresu próby – podała Joanna Adamowicz.

Kacper S. został zwolniony od kosztów sądowych, ale został obciążony wydatkami poniesionymi przez oskarżycieli posiłkowych. W sprawie została złożona apelacja. Termin rozprawy nie został wciąż wyznaczony.

Strażnicy jeszcze nie usiedli na ławie oskarżonych

Wciąż nie wyznaczono też terminu rozprawy, w której na ławie oskarżonych zasiądą strażnicy miejscy. Prokurator zarzuca im, że przekroczyli uprawnienia w zakresie stosowanych środków przymusu bezpośredniego, użyli siły fizycznej w sytuacji, w której zgodnie z ustawą nie powinni jej stosować, wbrew zakazowi użyli chemicznego środka obezwładniającego, a także pobili wówczas 17-letniego mężczyznę. Jak wynikało z obdukcji, Kacper S. miał obrażenia głowy, kręgosłupa, miednicy i genitaliów.

Strażnicy nie przyznawali się do winy. Ich przełożeni zdecydowali, że nie będą patrolować ulic. Do dziś zajmują się wyłącznie pracą biurową.

Na tvnwarszawa.pl informowaliśmy też o ataku na policjanta w Wołominie:

Atak na policjanta Wołomin

Doprowadzenie 18-latkaTVN24
wideo 2/6

Źródło zdjęcia głównego: archiwum TVN



Source link

More articles

- Advertisement -

Latest article