18.9 C
London
Friday, September 17, 2021

Koszt ludzki zakazu wizowego H-1B Trumpa

Must read

- Advertisement -


22 czerwca 2020 roku wydał prezydent Donald Trump proklamacja zawieszająca wjazd pracowników-gości do Stanów Zjednoczonych, rzekomo w odpowiedzi na bezprecedensowy poziom bezrobocia. W szczególności proklamacja nakazała urzędnikom imigracyjnym odmówić stempli wjazdowych na szereg wiz dla pracowników, w tym H-1B. W rezultacie dziesiątki tysięcy ważnych posiadaczy wiz wjazd do Stanów Zjednoczonych nie jest już gwarantowany.

Teoretycznie proklamacja stanowi wyjątek dla pracowników medycznych i naukowców zaangażowanych w badania nad koronawirusem. Jednak niezwykły mechanizm egzekwowania prawa i bezpośredni wpływ ogłoszenia spowodowały, że większość tych rozróżnień zaginęła w chaosie, ponieważ pracownicy urodzeni za granicą i ich pracodawcy dostosowują się do nowego status quo.

The Verge rozmawiał z czterema osobami dotkniętymi zakonem – niektórzy zostali złapani poza krajem i nie mogli wrócić, inni na ziemi amerykańskiej, ale nie mogli opuścić kraju. Cała czwórka poprosiła o anonimowość z uzasadnionego strachu, że urzędnicy imigracyjni mogą się zemścić, jeśli wystąpią publicznie. Ich oświadczenia zostały zredagowane dla jasności, aw niektórych przypadkach usunięto informacje identyfikujące.

W odniesieniu do doświadczeń cytowanych osób bezpośrednio odtworzyliśmy ich zrozumienie sytuacji. To nie jest analiza prawna. Każdy, kto szuka informacji o tym, jak proklamacja wpływa na ich status osobisty, powinien skonsultować się z prawnikiem imigracyjnym.

- Advertisement -

Zdjęcie: Robert Alexander / Getty Images

Michael z Egiptu, pracujący w firmie technologicznej w Bay Area

Jestem teraz w USA, więc moja sytuacja jest taka, że ​​jeśli wyjeżdżam, nie mogę wrócić. W tym roku mój brat miał wziąć ślub w Egipcie. Pomyślałem, że dostanę znaczek 1 października. Mój brat planował wokół tego ślub. Ale teraz, gdy nie mogę dostać znaczka, nie wiem, co zamierzamy zrobić.

Czuję się, jakbym był selektywnie uwięziony. Jeśli ktoś z mojej rodziny zachoruje, nie mogę wrócić. Pandemia ma miejsce także w Egipcie i nie mogę im pomóc. Nie mogę nawet chodzić na pogrzeby. Zaczynasz myśleć: „Co zrobiłbym, gdyby coś poszło nie tak, gdybym naprawdę musiał odejść?” Mam tu mieszkanie do wynajęcia. Mam tutaj wszystkie moje rzeczy. Czy powinienem po prostu sprzedać wszystkie moje rzeczy przed wyjazdem, nie wiedząc, czy będę mógł wrócić? A jeśli uda mi się jakoś wrócić do USA, kupię wszystkie moje rzeczy jeszcze raz? To jest szalone.

To zabawne, ponieważ gdyby stało się to trochę inaczej, nic z tego nie wpłynęłoby na mnie. Do niedawna byłem na przedłużeniu mojej wizy studenckiej, F-1. Złożyłem podanie o H-1B, ponieważ jestem teraz pracownikiem, więc powinienem dostać wizę pracowniczą, ale wciąż mam lata na wizie studenckiej. Gdybym po prostu nie złożył podania o H-1B, mój F-1 byłby nadal ważny i mógłbym bez problemu opuścić kraj. Ale teraz mam wizę roboczą, która nie jest ważna i ważną wizę, która nie działa.

Opuściłem Egipt po rewolucji i nie jest to Ameryka, na którą się zapisałem. Doceniam możliwości, które otrzymałem, aby się uczyć. Ale po edukacji wszystko było szalone. Zainwestowałem tutaj siedem lat, a potem muszę zainwestować więcej lat, aby uzyskać zieloną kartę, i jeszcze pięć lat, aby uzyskać obywatelstwo, wszystko po to, aby pozostać w kraju, który nie może dotrzymać obietnic i jest zarządzany przez klauna.

Zrobiliśmy wszystko dobrze. I to po prostu nie działa. Obietnice ciągle się zmieniają. To tylko niestabilny kraj. W pewnym sensie czujesz, że to amerykański sen? To nie jest naprawdę dobry sen.

Ilustracja zdjęcia Williama Joela

Sara z Indii, badaczka medyczna w Nowym Jorku

Jestem teraz w USA, ale nie mogę wyjechać od momentu ogłoszenia, ponieważ nie byłbym w stanie wrócić. Mój mąż jest za granicą, więc jestem tutaj z moim dzieckiem, a teraz nie wiemy, kiedy będzie mógł do nas dołączyć. Jest profesorem na uniwersytecie w USA, ale wykłada w kampusie filii w innym kraju. Był w trakcie uzyskiwania innej wizy, aby mógł wrócić, ale teraz wszystko jest zawieszone, więc nie będzie to możliwe.

Prowadzę badania biomedyczne, ale mój obecny projekt nie dotyczy COVID. W rzeczywistości w moim laboratorium trwa projekt COVID i mogę się na to przełączyć tylko dlatego, że jestem nim zainteresowany, ale nadal nie jestem pewien, czy to rzeczywiście wykluczy mnie z zakazu. Z naszej uczelni otrzymaliśmy bardzo prostą odpowiedź, że jeśli nie masz pieczęci wizowej, nie opuszczaj kraju, ponieważ nie będziesz mógł wrócić. Nie mówili nic o wyjątkach.

Moi rodzice mają 80 lat, nie mają nikogo, kto mógłby się nimi opiekować, ponieważ jestem jedynakiem. Każdy może złapać COVID, szczególnie w kraju takim jak Indie. Jeśli coś się stanie, będę musiał zdecydować, czy porzucić pracę i po prostu tam pojechać. Wszyscy przyjaciele, z którymi rozmawiałem, to główna troska, którą wszyscy mamy: co się stanie, jeśli nasi starsi rodzice zachorują? Czy porzucimy naszych rodziców i nie będziemy wiedzieć, co się z nimi stanie? Lub opuścić nasze domy i nigdy nie wrócić? Myślę o przyszłości mojego syna i jego znaczeniu dla jego dorastania poza USA. To nieludzka sytuacja.

Mieszkam w wolnym kraju i wolnym świecie. Żadna władza nie powinna mi powiedzieć, nie idź tam. W 2020 r. Nie powinno to istnieć w demokratycznym kraju. Nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia z taką sytuacją. Mieliśmy wiele marzeń o przeprowadzeniu naszych badań, znalezieniu pracy i przeżyciu tutaj reszty naszego życia. Teraz zastanawiamy się nad tym wszystkim. Może powinniśmy rozważyć inny kraj, w którym przynajmniej będziemy szanowani i będziemy mieć wolność.

Zdjęcie Brendan Smialowski / AFP przez Getty Images

Ana z Indii, pracująca w firmie technologicznej w Connecticut

Pochodzę z rodziny robotniczej z południowych Indii. Moi rodzice zgromadzili wszystkie swoje oszczędności, aby uzyskać dyplom magistra. Wysłali mnie w 2015 roku, abym mógł znaleźć pracę, zacząć spłacać pożyczkę na edukację i inne długi, które mam w Indiach. Moja siostra wyjechała do USA dwa lata później, aby pomóc jej w opłaceniu czesnego i kosztów utrzymania.

Ukończyła trzy semestry studiów magisterskich, gdy rozdarła menisk i potrzebowała operacji. Zdecydowaliśmy się na operację w Indiach, aby moi rodzice mogli się nią zaopiekować, a ponieważ nie było nas stać na odliczenia w USA.

Tak właśnie robią przeciętne rodziny klasy robotniczej w Indiach. Nasze życie zależy od siebie nawzajem jako rodzina i na tym polega nasza największa siła. Kiedy dzieje się coś takiego, to nie tylko wpływa na mnie, ale także na moje rodzeństwo, rodziców i dziadków.

Teraz moja siostra i ja jesteśmy w Indiach i nie sądzę, że mój H-1B pozwoli mi wrócić do USA. Jestem dobry w swojej pracy, ale martwię się, że zostanę zwolniony, jeśli nie będę mógł wrócić, co oznaczałoby całkowitą utratę statusu H-1B. Moja siostra może ponownie wjechać na podstawie wizy studenckiej, ale nie może zapłacić za szkołę, jeśli nie mogę utrzymać pracy, co oznaczałoby również utratę jej wizy studenckiej.

Denerwuje mnie to tak bardzo, że nie mam prawa bronić kariery, którą zbudowałem. Mam nadzieję, że odpowiedzialni ludzie zrozumieją, jak trudne jest to dla rodzin takich jak moja. To rozrywa rodziny na równi z każdą klęską żywiołową, z wyjątkiem tego, że są ludzie u władzy, którzy sprawiają, że tak się dzieje i mają moc, aby to powstrzymać.

Zdjęcie: Zach Gibson / Getty Images

Alexander z Rosji udał się na program pobytu w szpitalu do dużego miasta na wschodnim wybrzeżu

Mój program pobytu miał rozpocząć się tego samego dnia, w którym nadeszła proklamacja, więc mam wizę, ale czekają na znaczku. Zamiast leczyć pacjentów z koronawirusem, utknąłem z żoną w Moskwie, nie jestem pewien, czy kiedykolwiek uda nam się dotrzeć do USA. Już tu rzuciłem pracę i sprzedałem prawie wszystko, co posiadam. Muszę się wyprowadzić z mieszkania do końca czerwca, czyli za około pięć dni.

Połowa osób w moim programie pobytu utknęła poza krajem z powodu tych samych problemów imigracyjnych. W szpitalu mamy wielu pacjentów z COVID-19 i jestem częścią zespołu, który codziennie dba o tych pacjentów, szczególnie na oddziale intensywnej terapii. Teraz personel jest zalany, ponieważ musi wykonać dwa razy więcej pracy.

Teoretycznie lekarze zajmujący się leczeniem koronawirusa są zwolnieni z zamówienia, ale dla wielu mieszkańców mojego programu problemy są większe niż uzyskanie pieczęci. Albo nie mogą opuścić kraju pochodzenia, ponieważ nie ma lotów lub zakaz podróży, albo nie mogą dotrzeć do ambasady, ponieważ jest ona całkowicie zamknięta. Znajomy z innego programu powiedział mi, że mieli do 20 procent pracowników.

Mam szczęście, ponieważ ambasady w Rosji nadal akceptują spotkania służbowe, takie jak moje. Moja wiza została odebrana przez ambasadę 19 czerwca do rozpatrzenia, ale potem w poniedziałek usłyszałem, że proklamacja ją podtrzymuje. Nie mogłem uzyskać prostej odpowiedzi na pytanie, czy jestem zwolniony. Myślę, że po prostu nie wiedzieli, co mi powiedzieć.

Próbowałem poprosić Departament Stanu na Twitterze o jakiekolwiek szczegóły dotyczące kryteriów zwolnienia, jeśli to znaczy, że moja żona również jest zwolniona, ale po prostu odsyłali mnie do proklamacji. Naprawdę nie wiedzą, co z tym zrobić.

[WydUwaga:WkrótcepoprzeprowadzeniutegowywiaduAleksanderotrzymałpaszportodambasadyzzałączonązatwierdzonąwiząUrzędnikkonsularnypowiedziałże„prawdopodobniepowinnobyćwporządku”abywjechaćdoUSAaledoradzonomuabysięskontaktował[Ednote:ShortlyafterthisinterviewwasconductedAlexanderreceivedhispassportfromtheembassywiththeapprovedvisaattachedTheconsularofficersaidhe“probablyshouldbeokay”toentertheUSbuthewasadvisedtocontactOchrona celna i graniczna urzędnicy w swoim porcie wejścia z góry. Urzędnicy ci odesłali go do ambasady i nie zobowiązali się do konkretnej interpretacji jego statusu. „Po prostu odnoszą się do siebie bez jasnej wiedzy o tym, co robić”, powiedział.]



Source link

More articles

- Advertisement -

Latest article