6.6 C
London
Tuesday, March 5, 2024

Refundacja in vitro. Debata w Sejmie

Must read

- Advertisement -


15 października skończył się w Polsce czas zaglądania do sumień Polek i Polaków – mówiła posłanka Koalicji Obywatelskiej Agnieszka Pomaska, przedstawiając w Sejmie obywatelski projekt o refundacji in vitro. – Leczenie niepłodności w XXI wieku może i powinno być dostępne, bezpłatne i bezpieczne – podkreślała Wioletta Barbara Tomczak (Polska 2050-Trzecia Droga). Posłanka Lewicy oceniła, że większa dostępność finansowa tej metody może poprawić “dramatyczną sytuację demograficzną Polski”. Posłanka PiS Józefa Szczurek-Żelazko stwierdziła, że projekt wymaga w dużej mierze doprecyzowania.

W Sejmie odbyło się w środę pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o refundacji in vitro. Przedstawiła go posłanka Koalicji Obywatelskiej Agnieszka Pomaska. Wskazała, że gdy zbierano podpisy pod obywatelskim projektem “Tak dla in vitro” obiecywano, że prędzej czy później ustawa wejdzie w życie.

– Dzisiaj to robimy, w pierwszym możliwym dniu, w pierwszym możliwym momencie. Przyszliśmy do nowego Sejmu po to, by w ekspresowym tempie realizować tylko dobre projekty. Nie tak jak miało to miejsce przez ostatnie osiem lat – mówiła.

– Zwracamy dziś Polkom i Polakom prawo do szczęścia, jakim jest dziecko. Przywrócenie finansowania in vitro z budżetu państwa to pierwsza decyzja demokratycznej większości – zaznaczyła.

- Advertisement -

Pomaska oceniła, że program in vitro poprzedni rząd zlikwidował, “bo chciał zaglądać do sumień Polek i Polaków”. – Robiliście to przez ostatnie osiem lat. Odebraliście kobietom prawo do antykoncepcji awaryjnej bez recepty. Zabraliście prawo do poczucia bezpieczeństwa kobiet w ciąży. Utrudniliście dostęp do badań prenatalnych – wyliczała posłanka.

– 15 października skończył się w Polsce czas zaglądania do sumień Polek i Polaków – dodała.

ZOBACZ TEŻ: “Dobrodziejstwo, jakie niosą nasze czasy”. Znane osoby otwarcie o in vitro

Szczurek-Żelazko: projekt ustawy wymaga w dużej mierze doprecyzowania

Posłanka PiS Józefa Szczurek-Żelazko mówiła, że problem niepłodności dotyka wiele rodzin, dlatego poszukują one sposobów, by go rozwiązać. Stwierdziła, że jednym z nich są adopcje. – Marzeniem innych rodzin, szczególnie kobiet jest urodzenie własnego dziecka. Decydują się na różne formy terapii, by marzenie to stało się faktem – powiedziała. Jak dodałam, jedni wybierają naprotechnologię, która jest “procesem odzyskiwania dobrostanu zdrowia, w tym zdrowia prokreacyjnego umożliwiającego zajście w ciąże w sposób naturalny”. Zaznaczyła, że proces ten jest długotrwały i bardzo kosztochłonny. – Te rodziny wymagają wsparcia, co jest realizowane od 2016 roku przez rząd Prawa i Sprawiedliwości w ramach programu “Za życiem” – powiedziała. Dodała, że “dla innych rodzin wyborem jest zapłodnienie pozaustrojowe zwane in vitro”.

– Ten projekt ustawy wymaga w dużej mierze doprecyzowania, dookreślenia zasad przeprowadzania tych procedur, które mają być finansowane z budżetu państwa. Klub parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość rekomenduje wysokiej izbie dalsze prace nad tą ustawą – powiedziała.

Szczurek-Żelazko: Problem niepłodności dotyka wiele rodzin, ale prawie każda rodzina marzy o tym, aby mieć potomstwo. Nie zawsze można te marzenia spełnićTVN24

Tomczak: leczenie niepłodności może i powinno być dostępne, bezpłatne i bezpieczne

Wioletta Barbara Tomczak (Polska 2050-Trzecia Droga) zwróciła uwagę, że w Polsce rodzi się najmniej dzieci od zakończenia II wojny światowej i jest to bardzo duży problem. – Demografowie wskazują jako jedną z najistotniejszych przyczyn takiego stanu rzeczy likwidację dofinansowania in vitro – dodała posłanka. Zaznaczyła, że możliwość zajścia w ciąże nie powinna być traktowana w XXI wieku jako przywilej, ale jako procedura medyczna dostępna bez względu na poziom zamożności.

– Leczenie niepłodności w XXI wieku może i powinno być dostępne, bezpłatne i bezpieczne – zaznaczyła. – Klub parlamentarny Polska 2050 – Trzecia Droga rekomenduje ministrowi zdrowia odpowiedzialnemu za ten program, by był on przeprowadzony zgodnie z zaleceniami Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu i Embriologii, a także realizowany w poradniach diagnostyki niepłodności z pełną refundacją ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia – powiedziała.

ZOBACZ TEŻ: Ile dzieci w Polsce przyszło na świat dzięki in vitro

Kosiniak-Kamysz: projekt kończy okrucieństwo, które nastąpiło po przejęciu władzy przez PiS

– To jest wielka chwila. Nie ma chyba lepszej, większej radości dla nowej większości parlamentarnej, gdy pierwszy projekt, który rozpatrujemy jest projektem obywatelskim, a zarazem jest realizacją programu wyborczego czterech formacji politycznych tworzących dzisiejszą większość parlamentarną – powiedział szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Zapowiedział, że nowa kadencja parlamentu będzie “dla obywateli i z obywatelami”. – Jakim trzeba być okrutnym, jaką trzeba być okrutną władzą, żeby pozbawić największego szczęścia, jakie może być w życiu dla rodziny, dla rodziców, posiadania dzieci. Projekt obywatelski kończy okrucieństwo, które nastąpiło zaraz po przejęciu władzy (przez poprzedników-red.) – powiedział Kosiniak-Kamysz.

– Co wy w sobie mieliście, tak naprawdę, żeby w grudniu 2015 roku, zaraz po przejęciu (władzy) jako jedną z pierwszych decyzji podjąć o zablokowaniu szczęścia, posiadania dzieci – dodał, zwracając się do polityków PiS.

Władysław Kosiniak-KamyszTVN24

Nowicka: gdyby in vitro było bardziej dostępne finansowo, dzieci byłoby znacznie więcej

– Nie będę ukrywać. Jestem bardzo wzruszona tym momentem – mówiła posłanka Lewicy Wanda Nowicka. Wskazała, że istotą projektu ustawy jest wprowadzenie bezterminowo finansowania procedury in vitro z budżetu państwa w kwocie nie mniejszej niż 500 milionów złotych rocznie.

– Zapłodnienie pozaustrojowe, metodą in vitro, jest skuteczną metodą zajścia w ciąże. W Polsce, dzięki tej metodzie, w ciągu blisko 40 lat jej stosowania, urodziło się ponad 100 tysięcy dzieci. Są to tysiące dzieci, które nie narodziłyby się, gdyby nie in vitro. Gdyby ta metoda była bardziej dostępna finansowo, dzieci byłoby znacznie więcej – zauważyła Nowicka.

Posłanka oceniła, że większa dostępność finansowa tej metody dla osób z problemem niepłodności może poprawić “dramatyczną sytuację demograficzną Polski”.

Wanda NowickaTVN24

Wielichowska: ten projekt jest symbolem

Wicemarszałkini Sejmu, posłanka KO Monika Wielichowska wskazała, że “kiedy PiS, decyzją ministra Radziwiłła zamknął dofinansowanie programu in vitro z budżetu państwa, tysiącom ludzi w wieku prokreacyjnym zawalił się świat”. – Kobietom zawalił się świat, bo straciły szansę na bycie matką, rodzicom zawalił się świat, bo stracili szansę na upragnione rodzicielstwo – dodała.

Przypomniała, że kiedy in vitro przestało być finansowane z budżetu państwa niektóre samorządy zaczęły “zastępować państwo, wzięły sprawy w swoje ręce i zaczęły tworzyć własne, lokalne programy zdrowotne”. – Kiedy miasta, gminy, powiaty zaczęły zastępować państwo znowu pojawiła się szansa – przynajmniej dla ich mieszkańców, ale i to nie podobało się ministrowi i PiS. Chcieli karać samorządy – mówiła posłanka.

Zdaniem Wielichowskiej projekt ten jest symbolem – pokazuje, że “wspólnie możemy zrealizować pierwszy z naszych stu konkretów, a potem kolejne konkrety”.

Wielichowska: zbiórka podpisów za projektem "Tak dla in vitro" szybko stała się symbolem szczęścia, miłości i dobra

Wielichowska: zbiórka podpisów za projektem “Tak dla in vitro” szybko stała się symbolem szczęścia, miłości i dobraTVN24

Nowacka: PiS upokorzył te rodziny, które nie miały pieniędzy na prywatny zabieg

– Jesteśmy dzisiaj wyjątkowo szczęśliwe i szczęśliwi, bo dzieje się rzecz historyczna, przywracamy w Polsce element sprawiedliwości społecznej – mówiła posłanka KO Barbara Nowacka

– Co znaczyło odebranie refundacji in vitro? Ono oznaczało, że rządzący upokorzyli biednych. Upokorzyli te rodziny, które nie miały pieniędzy na prywatny zabieg, który kosztuje bardzo dużo, procedurę, która jest procedurą trudną, często bolesną, wymagającą wyrzeczeń. I wy jeszcze zaczęliście stygmatyzować tych, których nie było na to stać. Odebraliście biedniejszym polskim rodzinom prawo do szczęścia i do posiadania dziecka, bo nawet bogatsi musieli często zadłużać się, brać kredyt, żeby tylko mieć dziecko – zauważyła.

Zwróciła się następnie do polityków obozu rządzącego. – Patrzę na was, polityczki i politycy PiS, i zastanawiam się, czy nie jest wam wstyd. Czy nie jest wam wstyd, że krzywdziliście ludzi, że zabieraliście szczęście rodzinom? – pytała. – Przez 8 lat prowadziliście politykę pogardy wobec dzieci poczętych metodą in vitro, wobec ich rodziców i wobec ich rodzin – dodała. 

Nowacka: Co znaczyło odebranie refundacji in vitro? Ono oznaczało, że rządzący upokorzyli biednych

Nowacka: Co znaczyło odebranie refundacji in vitro? Ono oznaczało, że rządzący upokorzyli biednychTVN24

Braun: nie szukajmy rozwiązań z piekła rodem

Poseł Konfederacji Grzegorz Braun mówił w trakcie debaty, że “normalny człowiek pragnie potomstwa”, ale są “niegodziwe sposoby czynienia zadość tej tęsknocie”. – Skoro jest problem, diagnozujmy go, ale nie szukajmy rozwiązań z piekła rodem. Składam wniosek o odrzucenie tego projektu w pierwszym czytaniu – poinformował Braun.

Grzegorz BraunTVN24

Sójka o projekcie ustawy o in vitro: jest ogólnikowy, wymaga by nad nim popracować

O głos w Sejmie poprosiła pełniąca obowiązki minister zdrowia Katarzyna Sójka. Oceniła, że propozycje zawarte w obywatelskim projekcie są bardzo ogólnikowe, nie zostały doprecyzowane, a – jak mówiła – bezwzględnie tego wymagają. Zauważyła, że projekt nie dotyczy samej procedury, tylko samej refundacji. – Bardzo dobrze wiemy, że kwestie refundacyjne są bardzo szerokie – zaznaczyła.

Wyliczała, że w rząd w ostatnich latach wprowadził refundacje między innymi leku na rdzeniowy zanik mięśni czy leków na inne choroby rzadkie. – Dzisiaj w kontekście in vitro mówimy właśnie tym, by ta procedura była refundowana. Ja osobiście nie mam wątpliwości, że pary potrzebują tej procedury, że może być ona stosowana – powiedziała Sójka.

Katarzyna Sójka na sali obrad SejmuPAP/Albert Zawada

Jednocześnie oceniła, że procedowany projekt “nie podejmuje bardzo wielu kwestii, które w tym projekcie powinny być zawarte”. – Nie mówi o tym, co w razie tego projektu miałoby się stać z rządowym planem prokreacyjnym, który kompleksowo traktuje problem niepłodności par w Polsce – zauważyła. Dodała, że program pomocy parom mierzącym się z problemem niepłodności powinien być bardzo kompleksowy i dlatego projekt powinien te aspekty zawierać, tymczasem projekt dotyczy tylko jednej metody leczenia niepłodności.

ZOBACZ RELACJĘ NA ŻYWO Z DEBATY >>>

Wicemarszałek Sejmu przeprosiła za słowa Brauna

Po tych oświadczeniach pytania zdawali posłowie. Chęć zabrania głosu wyraziło ponad 80 osób.

Braun, który ponownie stanął na mównicy, pytał, gdzie są rzecznicy praw dziecka i praw obywatelskich, gdy trwa debata.

– Jakie są dane, jakie są liczby, ile tego, co my nazywamy małym człowiekiem, a wy nazywacie zlepkiem komórek lub ewentualnie kompromisowo embrionem, ale żeby nie brzmiało zbyt ludzko, ile tego jest na składzie, w tych termosach, w Białymstoku i jak Polska długa i szeroka – mówił. – Chciałbym wiedzieć, jakie są statystki. Ile przeselekcjonowanych wstępnie zarodków idzie do zlewu, w kanał, a ile zostaje po selekcji, powtarzam nie na rampie oświęcimskiej, ale na szkiełku laboratoryjnym – dodał.

Na wypowiedź posła Konfederacji zareagowała prowadząca obrady wicemarszałek Dorota Niedziela. – Szanowni Państwo, pozwolicie, że nie podziękuję za tę wypowiedź. Po pierwsze, panie pośle, mieszkam 18 kilometrów od Oświęcimia, bardzo proszę ważyć słowa – powiedziała. – Po drugie, przepraszam w imieniu swoim i myślę, że większej części tej izby, za wszystkie wypowiedzi, które mogły urazić zarówno rodziców, jak i dzieci. Bardzo przepraszam – dodała wicemarszałek.

Do słów Brauna odniósł się też między innymi poseł Bartosz Arłukowicz (KO). – Słyszałem posła Brauna, który bzdury wygadywał, że in vitro to nie jest metoda leczenia. A okularki na nosie to już się nosi? I to jest metoda leczenia? Okularki nosimy, ale ludziom in vitro zabronimy. Taka mądrość – zauważył poseł.

Szrot: jak ta ustawa wesprze osoby, które mają inne wartości i nie chcą korzystać z metody in vitro

Bolesław Piecha z PiS mówił, że rozmawiamy “o rzeczy ważnej, niewątpliwie”, ale “zawsze na tej sali, i nie tylko, będą ci, którzy mają takie, a nie inne wyznaczniki moralne, etyczne i inne systemy wartości, bo taka jest Polska”. Jego zdanem, “na dzisiaj, ta ustawa jest blankietowa”. – Ona mówi tylko, że stworzy się program. Tylko w tym programie muszą być pewne wytyczne – dodał. 

Piecha o projekcie w sprawie in vitro: czy to ustawa dla wszystkich?

Piecha o projekcie w sprawie in vitro: czy to ustawa dla wszystkich?TVN24

– Zupełnie przemilczacie, że zarodek ludzki jest człowiekiem, każdy człowiek ma tę samą niezbywalną godność człowieka. Niezależnie czy się począł w takiej metodzie, czy się począł w sposób naturalny – ocenił Piotr Uściński z PiS. – Jeśli chcecie finansować metody in vitro, musicie je ucywilizować. Musicie sprawić tak, żeby tam nie były zabijane dzieci, nie były zabijane zarodki. Wtedy to będzie cywilizowana metoda – dodał. 

Poseł PiS Paweł Szrot ocenił, że “na tej sali dzisiaj wykorzystuje się nieszczęście wielu polskich rodzin w celu politycznym, ale fakt podstawowy jest jeden – stanowiska Polaków w tej konkretnej sprawie są bardzo podzielone”.

– Próbujecie nas uczyć, czym jest szczęście, próbujecie nas uczyć jak wygląda nieszczęście osób, które bezskutecznie się starają o dziecko. My dobrze o tym wiemy. Ja osobiście o tym dobrze wiem. Ja osobiście przez sześć lat starałem się i walczyłem o to, żeby nasza rodzina miała dziecko – powiedział Szrot.

– Korzystaliśmy z najnowocześniejszych metod medycznych, oczywiście wykluczyliśmy z góry te, które są niezgodne z naszymi wartościami etycznymi. Po sześciu latach dowód na to, że te metody, które szanują nasze wartości etyczne są skuteczne, biega po okolicznym przedszkolu uśmiechnięte od ucha do ucha i ma już prawie dwa latka – opowiadał były prezydencki minister, pytając jak ta ustawa wesprze osoby, które mają inne wartości i nie chcą korzystać z metody in vitro.

Szrot: stanowiska Polaków w sprawie in vitro są bardzo podzielone

Szrot: stanowiska Polaków w sprawie in vitro są bardzo podzieloneTVN24

Lubnauer: każdy powinien mieć możliwość skorzystania z programu in vitro

Posłanka Koalicji Obywatelskiej Katarzyna Lubnauer oceniła, że “chyba nic nie pokazuje tak dobrze jak kwestia in vitro podejścia partii PiS, która odchodzi już z rządu i nowej koalicji demokratycznej”.

– My wychodzimy z założenia, że rzeczywiście każdy zgodnie ze swoim zespołem wartości, zgodnie ze swoimi potrzebami może zdecydować, a państwo musi mu dać szansę. Nie może być tak, że to, czy ktoś ma prawo do rodzicielstwa czy nie, zależy to od tego, gdzie mieszka, czy jest zamożny czy nie jest zamożny – mówiła. – Każdy powinien mieć możliwość skorzystania z programu in vitro finansowanego przez państwo – podkreśliła.

Lubnauer: każdy powinien mieć możliwość skorzystania z programu in vitro finansowanego przez państwo

Lubnauer: każdy powinien mieć możliwość skorzystania z programu in vitro finansowanego przez państwoTVN24

– Panie ministrze, jeżeli pan nie chce korzystać z procedury in vitro, nikt pana do tego nie będzie zmuszać. Chodzi o to, żeby ci, którzy chcą z niej skorzystać, a nie są tak zamożni jak pan i pana rodzina, mieli do tego prawo. Prosta sprawa – odpowiedział Szrotowi Adrian Zandberg (Lewica). 

Zandberg: chcę podziękować wszystkim, którzy przez lata nie poddali się i walczyli o to, żeby w sprawie in vitro zapanowała w Polsce normalność

Zandberg: chcę podziękować wszystkim, którzy przez lata nie poddali się i walczyli o to, żeby w sprawie in vitro zapanowała w Polsce normalnośćTVN24

CZYTAJ TAKŻE: Małgorzata Rozenek-Majdan w Sejmie. “Procedura in vitro jest etyczna”

Podczas debaty głos zabrał poseł Dariusz Matecki z klubu PiS. Było to jego pierwsze wystąpienie w Sejmie. W jego trakcie posłowie posłowie Koalicji Obywatelskiej i Lewicy krzyczeli: “hejter”, “wstyd” i “hańba”.

CZYTAJ WIĘCEJ: Matecki na sejmowej mównicy. Z sali okrzyki “hejter” i “wstyd”

Obywatelski projekt ustawy w sprawie in vitro

Zgodnie z obywatelskim projektem nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, minister zdrowia miałby opracować, wdrożyć, zrealizować i sfinansować program polityki zdrowotnej leczenia niepłodności obejmujący procedury medyczne wspomaganej prokreacji, w tym zapłodnienie pozaustrojowe. Projekt został złożony w ubiegłej kadencji Sejmu.

W uzasadnieniu wskazano, że “w świetle obecnych danych demograficznych potrzebna jest pluralistyczna, otwarta, wielowątkowa, spokojna i mądra dyskusja nad wsparciem rodziny”. Powinna ona obejmować – jak wyliczono – m.in. wsparcie ekonomiczne, socjalne i medyczne, w tym właśnie leczenie niepłodności.

Wnioskodawcy podnoszą, że z uwagi na dość wysokie koszty procedury in vitro, jej dostępność jest obecnie ograniczona. Dlatego konieczne jest finansowanie leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego z budżetu państwa.

Do reprezentowania Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej wskazana została Agnieszka Pomaska (KO), a jako osoba uprawniona do jej zastępstwa w pracach nad projektem – Małgorzata Rozenek-Majdan.

Źródło zdjęcia głównego: Albert Zawada/PAP



Source link

More articles

- Advertisement -

Latest article