7.1 C
London
Wednesday, December 1, 2021

Ruda Śląska. Dwa dni z rzędu znęcał się na ulicy nad bezdomnym. Prokuratorzy tracą stanowiska za brak aresztu

Must read

- Advertisement -


28-latek poniżał i bił bezdomnego mężczyznę na ulicy w biały dzień. Jego kolega to nagrywał i filmy przypadkiem obejrzeli policjanci. Oburzali się na brak reakcji na znęcanie się u przechodniów. Ale według prokuratora generalnego śledczy też nie zareagowali tak jak trzeba. Zbigniew Ziobro odwołał już prokuratora rejonowego i jego zastępcę za to, że nie zastosowali aresztu tymczasowego dla podejrzanego.

Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro polecił odwołać prokuratora rejonowego i jego zastępcę w Rudzie Śląskiej. Decyzja ta związana jest z nieprawidłowościami w postępowaniu prowadzonym przeciwko podejrzanemu o znęcanie się nad bezdomnym 56-latkiem.

1 dzień znęcania – poniżanie bezdomnegośląska policja

Brutalne filmiki

- Advertisement -

Policjanci dowiedzieli się o ataku na 56-letniego mężczyznę przypadkiem. Zatrzymali 28-latka, związanego ze środowiskiem pseudokibiców. – Był typowany do udziału w rozboju. Policjanci przejrzeli w tym celu jego telefon, bo osoby z tego środowiska często nagrywają swoje wyskoki. Okazało się, że z rozbojem nie miał nic wspólnego, ale w telefonie znaleźliśmy dowody innego przestępstwa – relacjonuje w rozmowie z tvn24.pl Arkadiusz Ciozak, rzecznik policji w Rudzie Śląskiej.

Te dowody to dwa brutalne filmiki, nagrane dzień po dniu, 10 i 11 maja, wczesnym popołudniem między godzinami 13 a 15 na przystanku autobusowym “Szpital Bielszowice” w centrum Rudy. Widzimy, jak 28-latek znęca się nad innym mężczyzną.

Ciozak: – Publikujemy te filmiki, żeby pokazać ludziom, że dzieją się takie rzeczy i nikt nie reaguje. Tam są domy, widać z okien to miejsce, szpital tam jest. Na filmikach widać i słychać, że ludzie przejeżdżali, przechodzili, ktoś mówi “zostaw go”. Ale nikt nie wyciągnął telefonu, żeby zadzwonić na policję. Wystarczyło powiedzieć: “ktoś na przystanku bije innego, do widzenia”. Anonimowo. I byśmy zareagowali. Ale nie dostaliśmy żadnego zgłoszenia.

Na pierwszym fimiku 28-latek każe mężczyźnie, siedzącemu na przystanku klękać i przepraszać.

– Na kolana. Mów. Żeby to było widać. Mów.

Mężczyzna klęka z trudem, mówi “przepraszam” i siada. Wtedy agresor każe mu to zrobić jeszcze raz.

2 dzień znęcania – brutalne bicie bezdomnegośląska policja

Na drugim filmie, nakręconym kolejnego dnia 28-latek i jego ofiara spotykają się w tym samym miejscu ponownie. 28-latek okłada mężczyznę pięściami, kopie. Ofiara ucieka, sprawca goni go wokół przystanku, dopada, znowu bije, przewraca na jezdnię. Katowany mężczyzna cały czas przeraźliwe krzyczy.

Drugi film nagrywany jest telefonem sprawcy przez kogoś innego, kto stoi po drugiej stronie ulicy. Pytamy policję, czy “operator” będzie odpowiadał za udział w przestępstwie, bądź nieudzielenie pomocy. – Sprawa jest dopiero na początkowym etapie – odpowiada Arkadiusz Ciozak.

Policjanci dotarli do ofiary. To 56-letni bezdomny, który, jak mówi Ciozak, często przesiaduje na przystanku, na którym został pobity. Jest znany w dzielnicy.

– Nie miał poważnych obrażeń i nie zgłosił pobicia na policji – mówi rzecznik.

Dlaczego 28-latek go pobił?

Ciozak: – Wyjaśnił, że denerwowało go, że tamten mężczyzna zbiera butelki na dzielnicy i oddaje je do sklepu. Dla mnie to abstrakcyjne tłumaczenie.

Mimo “abstrakcyjnego powodu” dwukrotnego, brutalnego ataku 28-latek nie trafił do aresztu. Usłyszał zarzuty uszkodzenia ciała i zmuszania do określonego zachowania. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. Prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny.

Bezdomny przewrócił się na ulicę, nadal nikt nie reagowałśląska policja

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

Narazili bezdomnego na kolejne ataki

Na polecenie prokuratora regionalnego w Katowicach przeprowadzono analizę postępowania przeciwko 28-letniemu Mariuszowi B., z której wynikło, że w sprawie podjęto szereg błędnych decyzji procesowych.

– Błędnie przedstawiono podejrzanemu zarzut naruszenia czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia na okres krótszy niż siedem dni, mimo że Mariusz B. zadawał z dużą siłą pokrzywdzonemu uderzenia w głowę w sposób niezwykle agresywny, a także rzucił go na jezdnię, po której poruszały się samochody, nie licząc się z tym, że może on utracić życie – wskazano.

Za brutalny atak bez powodu 28-latek dostał dozórśląska policja

Dodano również, że w sprawie nie skierowano wniosku o areszt tymczasowy, uzasadniając tę decyzję ustabilizowanym trybem życia podejrzanego i brakiem obaw, że mógłby ukrywać się przed organami ścigania. – Tymczasem podejrzany był osobą wielokrotnie karaną i poszukiwaną listami gończymi w związku z nieodbyciem kar pozbawienia wolności o łącznej długości ponad dwóch lat – podkreślono.

– Bezzasadnie przyjęto również, że Mariusz B. na wolności nie będzie wpływał na pokrzywdzonego. Podejrzany nie wahał się bić go bez żadnego powodu. Zatem ryzyko, że mógłby ponownie zaatakować pokrzywdzonego w celu wymuszenia zmiany zeznań, należy ocenić jako niezwykle wysokie – zaznaczono.

W ocenie Prokuratora Generalnego prokuratorzy dopuścili się błędów proceduralnych, które “skutkowały brakiem wniosku o areszt dla niebezpiecznego bandyty i narażeniem pokrzywdzonego na kolejne bezprawne ataki”.

Źródło zdjęcia głównego: śląska policja



Source link

More articles

- Advertisement -

Latest article