13.2 C
London
Tuesday, September 21, 2021

Ryszard Terlecki komentuje sondażowe wyniki – Wybory prezydenckie 2020

Must read

- Advertisement -


Mogło być lepiej, mogło być tak, jak według sondaży jest na Podkarpaciu. Myślę, że tak będzie w całej Polsce po drugiej turze, ale dziś musimy jeszcze na to poczekać – powiedział szef klubu PiS, wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki po ogłoszeniu wyników sondażu exit poll. Dodał, że jest optymistą przed drugą turą. – Widzę, jak reagują ludzie na ulicach, jak reagują na targach, na placach – mówił. Skomentował też nieobecność Jarosława Kaczyńskiego na wieczorze wyborczym Andrzeja Dudy.

Z sondażu exit poll przeprowadzonego przez Ipsos wynika, że urzędujący prezydent Andrzej Duda zdobył 41,8 procent poparcia. Na drugim miejscu znalazł się kandydat Koalicji Obywatelskiej Rafał Trzaskowski z poparciem 30,4 procent badanych. Podium zamyka – według sondażu Ipsos – kandydat niezależny Szymon Hołownia, który zdobył 13,3 procent. Średnia dokładność badania exit poll wynosi dwa punkty procentowe.

NA ANTENIE TVN24 I W TVN24 GO TRWA SPECJALNY PROGRAM WYBORCZY

“Mogło być lepiej”

Dziennikarz “Faktów” TVN Jakub Sobieniowski w sztabie wyborczym Andrzeja Dudy rozmawiał z wicemarszałkiem Sejmu, szefem klubu PiS Ryszardem Terleckim. – Mogło być lepiej, mogło być tak, jak według sondaży jest na Podkarpaciu. Myślę, że tak będzie w całej Polsce po drugiej turze, ale dziś musimy jeszcze na to poczekać i musimy jeszcze ciężko na to zapracować, przede wszystkim nasz kandydat, czyli prezydent Andrzej Duda – stwierdził.

- Advertisement -

W województwie podkarpackim – według wyników sondażowych – na Andrzeja Dudę zagłosowało 60,6 procent.

Według sondażu żaden z kandydatów nie zdobył więcej niż 50 procent poparcia. Oznacza to, że – jeśli te wyniki się potwierdzą – do wyłonienia prezydenta będzie potrzebna druga tura, która odbędzie się 12 lipca. Według exit poll zmierzą się w niej Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski.

Andrzej Duda będzie teraz musiał przekonać wyborców swoich kontrkandydatów, żeby zagłosowali na niego, między innymi wyborców Krzysztofa Bosaka. Ryszard Terlecki pytany, co by powiedział Krzysztofowi Bosakowi, gdyby go teraz spotkał, odpowiedział, że powiedziałby mu to, co powiedział prezydent podczas swojego wystąpienia po ogłoszeniu sondażowych wyników. 

– W bardzo wielu sprawach dotyczących Polski, tego, jak Polska powinna być reprezentowana, jak powinny być prowadzone polskie interesy bardzo niewiele dzieliło nas i dzieli z panem Krzysztofem Boskiem, w bardzo wielu sprawach myślimy podobnie – przekonywał Andrzej Duda.

Zdaniem Terleckiego również PiS ma “bardzo wiele wspólnych wartości” z kandydatem Konfederacji. – Bardzo wiele nas łączy. Oczywiście też sporo nas dzieli, ale teraz kiedy stoimy przed wyborem jaka ma być Polska i czy pozwolimy sobie na to, żeby Polskę zmarnować, myślę, że zarówno pan Bosak jak i jego wyborcy pójdą za głosem rozsądku i za takim wzywaniem patriotycznym i pójdą zagłosować na Andrzeja Dudę – ocenił Terlecki.

Odniósł się także do wyniku kandydata PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza, który uzyskał 2,6 procent. – Szoda, że PSL ma tak marny wynik. Powiem, że to na własne życzenie. Mogliśmy to rozstrzygnąć w maju, mielibyśmy to za sobą. PSL i pan Kosiniak-Kamysz mieli wtedy dobry wynik, nie chcieli, woleli poczekać. Poczekali, mają bardzo marny wynik. Trudno, tak się płaci za błędy – skomentował.

“Wiem, gdzie jest Jarosław Kaczyński”

Jakub Sobieniowski zwrócił uwagę na to, że nie widział w sztabie Andrzeja Dudy prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. – Wiem, gdzie jest Jarosław Kaczyński, ale to nie w tej chwili. Pewnie jutro będziecie państwo wiedzieć – odpowiedział Terlecki.

Szef klubu PiS przyznał, że jest optymistą przed drugą turą wyborów. – Widzę, jak reagują ludzie na ulicach, jak reagują na targach, na placach, gdzie rozprowadzamy materiały wyborcze. Myślę, że ta druga tura będzie zdecydowanym zwycięstwem Andrzeja Dudy – podsumował.

Frekwencja w pierwszej turze

Według sondażu frekwencja w niedzielnej pierwszej turze wyborów prezydenckich wyniosła 62,9 procent. To więcej niż w poprzednich wyborach prezydenckich pięć lat temu. Wtedy w pierwszej turze zagłosowało 48,96 procent uprawnionych osób.

W niedzielę w ciągu dnia Państwowa Komisja Wyborcza dwukrotnie informowała o frekwencji wyborczej. Do południa zagłosowało 24,08 procent uprawnionych. Do godziny 17 – 47,89 procent.

Źródło zdjęcia głównego: TVN24



Source link

More articles

- Advertisement -

Latest article