17.3 C
London
Wednesday, September 22, 2021

Wybory prezydenckie 2020: Wysoka frekwencja

Must read

- Advertisement -


Polaków nie przeraziła pandemia, nie przeszkodził im też fakt, że wybory prezydenckie odbywają się w wakacje. Tłumnie ruszyli głosować. Efekt? Frekwencja najwyższa od 1995 roku. Według badania exit poll zrealizowanego przez Ipsos swoje głosy w niedzielę oddało 62,9 proc. Polaków. 

Już sondaże przedwyborcze pokazywały, że frekwencja w wyborach prezydenckich może być wysoka.

Według ostatniego przed wyborami sondażu telefonicznego Kantar dla “Faktów” TVN i TVN24 frekwencja mogła wynieść 58 procent. Okazało się, że Polacy znacznie chętniej poszli na wybory. Do urn poszło według badania exit poll zrealizowanego przez Ipsos swoje głosy oddało 62,9 proc. uprawnionych. 

Tak wielu Polaków nie poszło na wybory od 25 lat.

Więcej młodszych niż seniorów

- Advertisement -

Co ciekawe, głosowało więcej najmłodszych wyborców (frekwencja w grupie wiekowej 18-29 lat wynosiła 62,3 proc.) niż najstarszych (frekwencja w grupie wiekowej 60 i więcej wyniosła 56,10 proc.). Najwyższa frekwencja była jednak w grupie wiekowej 50-59 lat – 71,2 proc.

Częściej głosowały kobiety (64,5 proc.) niż mężczyźni (61,2 proc.).

WIECZÓR WYBORCZY W TVN24 GO

Od rana w kolejkach

Od rana przed wieloma lokalami wyborczymi w całej Polsce ustawiały się kolejki oczekujących na oddanie głosu. Mimo wakacji i koronawirusa.

Do godziny 12 karty wydano karty ponad 7 milionom wyborców, czyli 24,08 procent osób uprawnionych do głosowania.

– Można uznać, że jest to rekordowa frekwencja w historii wyborów w ostatnich latach – oceniał popołudniu przewodniczący PKW Sylwester Marciniak.

Dla porównania – w pierwszej turze w wyborach prezydenckich w 2015 roku frekwencja do godziny 12 wyniosła 14,61 procent.

PKW kolejki tłumaczyła przede wszystkim wymogami sanitarnymi związanymi z przeciwdziałaniem rozprzestrzeniania się koronawirusa.

– Pandemia nie jest zależna od komisji wyborczych, natomiast wprowadzenie rygorów sanitarnych spowodowało, że szybkość oddania głosu jest znacznie zmniejszona – przyznał na konferencji prasowej po godzinie 12 przewodniczący PKW.

W lokalu wyborczym w tym samym czasie może przebywać nie więcej niż jedna osoba na cztery metry kwadratowe jego ogólnodostępnej powierzchni z wyłączeniem członków obwodowej komisji wyborczej, mężów zaufania, obserwatorów społecznych i międzynarodowych i gospodarza lokalu.

PKW o frekwencji do godz. 12: można uznać, że jest rekordowa w historii ostatnich wyborówTVN24

Marciniak dodał, że wpływ na zainteresowanie głosowaniem z rana mogła mieć także spodziewana wysoka temperatura w ciągu dnia.

Wysoka frekwencja cieszyła członków PKW. Jak mówił Marciniak, “nawet porównując lata 90., jeżeli będzie się tak rozwijała w kolejnych godzinach to będzie najwyższa”.

Lepiej niż przed rokiem

Ale po południu Polacy wciąż chętnie wybierali się do lokali wyborczych. O godzinie 17 frekwencja w pierwszej turze była zbliżona do tej sprzed pięciu lat. Wówczas do urn poszło 48,96 proc. wyborców. Była to najniższa frekwencja w wyborach prezydenckich w III RP.

W 2015 r., o godzinie 17, frekwencja w wyborach wynosiła 34,41 proc. głosów.

Ale jednocześnie warto przypomnieć, że przed rokiem, w wyborach parlamentarnych, odnotowano najwyższą frekwencję w jakichkolwiek wyborach od 1995 roku. Głos oddało w sumie 61,74 proc. wyborców.

Frekwencja wyborcza w poszczególnych województwach do godziny 12 TVN24

Nic tak nas “nie rozgrzało” jak starcie Wałęsy z Kwaśniewskim

Dotychczasowy rekord frekwencji w III RP odnotowano w II turze wyborów prezydenckich w 1995 roku, gdy starli się ze sobą urzędujący prezydent Lech Wałęsa z Aleksandrem Kwaśniewskim. Głos oddało wówczas 68,23 proc. osób uprawnionych. Dwa tygodnie wcześniej odnotowano najwyższą frekwencję w I turze – 64,7 proc.

W 2000 roku frekwencja spadła – zagłosowało wówczas 61,12 proc. wyborców. Wówczas jedyny raz w historii wybory prezydenckie rozstrzygnięte zostały w bez drugiej tury – prezydentem pozostał Aleksander Kwaśniewski.

Jeszcze mniej Polaków oddawało głos w kolejnych wyborach. W 2005 r. w pierwszej turze zagłosowała mniej niż połowa uprawionych – 49,74 proc., a w drugiej turze niewiele więcej – 50,99 proc.

Pięć lat później, gdy po katastrofie smoleńskiej wybory zostały przyspieszone, frekwencja wyniosłą odpowiednio w kolejnych turach: 54,94 proc. i 55,31 proc.

W ostatnich wyborach prezydenckich w pierwszej turze frekwencja była najniższa w historii – wyniosła 48,96 proc. W drugiej turze wyborów z 2015 r. zagłosowało z kolei 55,34 proc. uprawnionych.

Frekwencja w wyborach prezydenckich Maciej Zieliński/PAP

Źródło zdjęcia głównego: Marcin Bielecki/PAP



Source link

More articles

- Advertisement -

Latest article